Dobra, dzisiaj będzie dłuugi post z duuużą dawką zdjęć, tak więc nie przedłużam tylko zaczynam :D
Jesteście sobie mną, stajecie przed lustrem i prawie mdlejecie. Myślicie gorączkowo "Co tu robić, co tu robić". Na ratunek przychodzi Wam koszyczek pełen kosmetyków. Tylko... jak tego wszystkiego używać?
Na początek dodam zdjęcia mojego zestawiku w którego skład wchodzą:
Hada Labo Tamagohada AHA+BHA Face Wash Foam
Hada Labo Gokujyun Super Hyaluronic Acid Skin Lotion
Hada Labo Super Hyaluronic Acid Moisturizing Milk
Jesteście sobie mną, stajecie przed lustrem i prawie mdlejecie. Myślicie gorączkowo "Co tu robić, co tu robić". Na ratunek przychodzi Wam koszyczek pełen kosmetyków. Tylko... jak tego wszystkiego używać?
(chciałam koszyczek, ale koszyczka brak...)
1. OCZYSZCZANIE TWARZY
Hada Labo Tamagohada AHA+BHA Face Wash Foam
Hada Labo Gokujyun Super Hyaluronic Acid Skin Lotion
Hada Labo Super Hyaluronic Acid Moisturizing Milk
Dodaję teraz, bo aktualnie będziemy się kręcić wokół tego zestawu :)
(jakże miło, że w końcu coś po angielsku...)
Powyżej widzicie piankę oczyszczającą, którą aktualnie stosuję każdego ranka. Uwielbiam ją, bo rozjaśnia moją cerę i pobudzą do życia. Buzia jest po niej milutka w dotyku i promienna. No i co najważniejsze- nie wysusza. Raczej wiecie jak umyć sobie twarz, wspomnę tylko, że produkt jest bardzo wydajny i wystarczy jego niewielka ilość :D Cena za pełne opakowanie to ok. 50 zł :)
2. NAWILŻENIE
To co widzicie powyżej to nic innego jak Hada Labo Gokujyun Super Hyaluronic Acid Skin Lotion. Nakładam go, delikatnie wklepując w twarz. Tutaj macie filmik na którym wszystko jest ładnie pokazane *klik*. Miłą rzeczą jest to, że wystarcza jedynie mała kropla, by pokryć całą twarz :D Zapachu jako takiego nie ma, jest bardzo delikatny :D
Następnie czas na Hada Labo Super Hyaluronic Acid Moisturizing Milk, który nakładam tak samo jak w/w lotion :D Tutaj również niewielka ilość produktu wystarcza nam na całą twarz. Po tych krokach moja cera jest cudownie nawilżona.
3. BAZA POD MAKIJAŻ
Do tego kroku używam TonyMoly Delight Baby Doll Make Up Base. Możecie skorzystać z BLUR MAKE-UP PRIMER MATTE & TONING od Kobo (polecała mi go Martyna, którą pozdrawiam, jeśli się tutaj gdzieś kręci :D). Nakładam nie za dużą ilość na twarz. Mooocno rozjaśnia, powoduje, że wszystko się ładnie trzyma :P
4. SZTYFT POD OCZY I KOREKTOR
O tym produkcie czyli TonyMoly Panda's Dream Brightening Eye Base pisałam już w recenzji, którą znajdziecie tutaj *klik*. Nakładam pod oczami i wklepuję. Efekt nie jest zbyt zadowalający, jak na swoją cenę (ok. 45zł) to naprawdę za tyle pieniędzy lepiej jest kupić po prostu porządny korektor. Z racji, iż go kupiłam to grzechem byłoby go nie wykorzystać :P
Następnym krokiem jest Babyface Soft Bright Eye Stick od IT'S SKIN (recenzja *klik*). Jest to rozświetlacz pod oczy oraz korektor w sztyfcie. Nakładam go na bardziej widoczne niedoskonałości, na powiece dolnej i delikatnie wklepuję. Dla niektórych odcień może być dość problematyczny, gdyż jest dość mocno żółtawy.
5. BB CREAM
Missha M Perfect Cover to BB, który przyszło mi stosować od paru dni. Mój odcień to No.13, jest to najjaśniejszy z możliwych. Szczerze liczyłam na to, że będzie jaśniejszy, bo wszyscy mówili jaki to on ma "biały" kolor. Aczkolwiek do mojego koloru cery wpasował się idealnie. Nakładam go gąbeczką, którą kupiłam w zestawie wraz z pięcioma takimi samymi w sklepie Misshy. Pamiętajcie, by nie nakładać za dużo, bo mimo, iż w recenzjach piszą, że nie pozostawia efektu maski, to przy ogromnej ilości kosmetyku prawie zawsze będziemy wyglądać nienaturalnie :P
6. MAKIJAŻ
Powyżej widzicie cienie do brwi od KOBO. Kupiłam je w zestawie z kredką do oczu za ok. 16 zł (w Naturze). Uwielbiam je ze względu na to, że idealnie się trzymają i mają naprawdę idealne odcienie. Używam ich również na moim oku z powodu ich trwałości.
Wyżej widzicie moje dwa ulubione eyelinery- Liner Pinceau 16h Liquid Eyeliner od Bourjois oraz Master Precise Eyeliner od Maybelline. Można nimi zrobić idealnie cienkie kreski jak również grubsze. Ten z Bourjois może być nieco trudny do opanowania, więc dla tych z mniejszymi umiejętnościami polecam ten z Maybelline. Każdy z nich jest trwały, ale Master Precise chyba wytrzymał nieco dłużej... :)
Po podkręceniu rzęs zalotką używam tuszu Lash Sensational od Maybelline. Pozwala on uzyskanie naturalnego wyglądu (a nie jak osiedlowa elita z połową opakowania na oczach...)! Ma bardzo ciekawy kształt szczoteczki, który dodatkowo ułatwia aplikację.
Na usta nakładam Tonymoly Tony Tint Delight w kolorze czerwonym. Ma on zniewalająco piękny, poziomkowy zapach i cudowny kolor! Niestety dość szybko się kończy, za niedługo będę musiała się z nim pożegnać. Recenzję tego tintu możecie zobaczyć tutaj *klik*.
Nie mam zdjęcia mojego oka z bliska, dlatego dodam obrobione randomowe z internetu, by mniej więcej pokazać Wam mój makijaż. Jeśli uda mi się zrobić znośną fotkę paczadełek to dodam ją do posta :D
(jest to wersja bardzo prowizoryczna za co przepraszam haha)
Kolor brązowy/czerwony- brązowy cień (u mnie jest to środkowy z paletki do brwi od Kobo)
Kolor czarny- kreska
Kolor biały- biały cień (używam cienia z paletki do brwi od Kobo, tego z lewej oczywiście :D)
7. DODATKOWO
Możecie do swojej porannej rutyny dodać np:
- mgiełkę do twarzy np. Jeju sparkling mineral mist- Innisfree
- puder np. Dear Girls Be Clear Pact- Etude House
- bronzer do konturowania np. Mineral shading- innisfree
- róż do policzków np. Fresh Fruit Lip & Cheek No. 01 Pomegranate
Co wybierzecie to już Wasza decyzja :D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jezu, ale się napisałam... :D Mam nadzieję, że post się spodobał. Chciałabym zrobić dla Was tutorial do mojego makijażu, aczkolwiek aktualnie nie mam do tego sprzętu :(
A oto o czym opowiem w następnym poście...
Tak, tak następnym razem zdam Wam relację z używania klipsu zmieniającego kształt nosa... czy jednak "zmiejszającego"? To się okaże :D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Post przygotowała Meysh
Facebook
Obserwuj, by być na bieżąco!
PS. Co sądzicie o szablonie? :D



