Klips zmniejszający kształt nosa- czy działa?

12:42

Pewnie już nie raz słyszeliście o różnych dziwactwach, które mają wprowadzić u nas różne poprawki oraz wyrzucić z naszego słownika wyraz starzenie się. 


Parę z nich:




Nie musieliśmy czekać długo, a stworzono również małą pierdółkę, która powinna podnieść i zmniejszyć końcówkę naszego nosa. 
Ludzie zainteresowali się klipsem, który miał pomóc w pozbyciu się ziemniaka na środku twarzy bez ingerencji skalpela. 
Rzekome zdjęcia efektów były obiecujące. Dlaczego więc nie spróbować?



Maleństwo to możecie dostać na ebayu/allegro nawet za 2 zł (przesyłka droższa niż klips haha). Nie chciałam czekać ponad dwóch tygodni na dostawę, więc stwierdziłam, że dopłacę, ale dostanę produkt po 2 dniach z Azjatyckiego Zakątka. (link do klipsa)

Zachęciły mnie efekty, które widziałam u Azjatyckiego Cukru oraz na innych stronach.




Dwa pierwsze zdjęcia pochodzą z jakiejś amerykańskiej strony. Akurat w tym wypadku byłam niemal pewna, że sprzedawcy raczej nie chcieli pochwalić się swoimi genialnymi klipsami, a raczej umiejętnościami photoshopa. Z resztą te kobiety wyglądają inaczej, ale pomińmy to już.

Ostatnie zdjęcie zapożyczyłam stąd , efekty wydały mi się nawet możliwe. Dlatego zrobiłam przelewik i dostałam swojego klipsa w rączki.



Klipsa powinno się nosić od 10 do maksymalnie 15 minut. Niektórzy trzymają nawet pół godziny, ale nie chciałam, żeby odpadł mi nos (chociaż wtedy to dopiero byłby efekt zmniejszenia...) 
Kształt, cała "budowa" produktu jest banalna. Na różowy plastik nałożone są gumeczki. Z dwóch stron znajdują kółeczka- z jednej większe, z drugiej mniejsze.

Gumeczki można przestawiać w różny sposób:

>> większe + większe = mocniejsze ściśnięcie końcówki nosa, ale bardziej bolesne (o czym potem)
>> mniejsze+ mniejsze= delikatne ściśnięcie końcówki nosa, mniejszy ból, dobre na początek
>> większe+mniejsze= pomaga, gdy mamy końcówkę skierowaną bardziej w lewą stronę
>> mniejsze+większe= pomaga, gdy mamy końcówkę skierowaną bardziej w prawą stronę

Nie będę oszukiwała- noszenie klipsa nie jest komfortowe. Może nie boli- ale po piętnastu minutach naprawdę chce się go już ściągnąć. 

EFEKTY

Nosiłam klips codziennie przez ponad 2 miesiące- nie zauważyłam żadnych efektów. Naprawdę, żadnych. Oczywiście są to kwestie indywidualne, niektórym pomoże, niektórym nie. 

Czy warto? 

Według mnie, to tylko parę złotych, więc czemu nie spróbować? Pamiętajcie, żeby nie oczekiwać niesamowitych efektów, to tylko kawałek plastiku. No i nie przesadzajcie z noszeniem, dużo osób pisze, że daje to odwrotny efekt. Mnie nie pomogło, ale może Wam przyniesie jakieś korzyści.

Tak czy siak, spróbujcie pokochać swoje ziemniaki, bo pewnie z nimi przyjdzie Wam żyć. Chyba, że bardzo Wam przeszkadzają, no to zapraszam pod nóż:)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Post przygotowała Meysh
Obserwuj, by być na bieżąco!

Jak zawsze jestem otwarta na propozycje co do następnego posta c:





You Might Also Like

24 komentarze

  1. U mnie klips dał bardzo fajne efekty i jak najbardziej widoczne :P Tylko po zaprzestaniu noszenia, nos stopniowo wracał do poprzedniego stanu xD

    sakurakotoo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no to zazdroszczę :(
      Ale pogodziłam się ze swoim ziemniakiem, jakoś ze sobą współgramy XD

      Usuń
  2. Ja tam nie wierzę w takie bzdety, choć niektóre dziwne azjatyckie pomysły na poprawę urody naprawdę każą chwile się zastanowić nad swoją skutecznością.

    http://moonskillx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad nim i nad masażerem do V-line... ale nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można spróbować, u niektórych działa :)

      Usuń
  4. Ja kupiłam ten klips w zestawie z taką jakby klamerką, i tak klamerka faktycznie działała ^^ a po klipsie bolał mnie nos, nic więcej ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty masz taki szeroki i okrągły, wyślesz link do tej klamerki?

      Usuń
  5. Klips u mnie daje efekty (ale przeginam z czasem, co powoduje małe opuchniecie na jakiś czas). Ale jest bardzo niekomfortowy, spektakularnych efektów nie ma i.... muszę go poprawiać i sprawdzać, ponieważ zmienia położenie, ześlizguję się. Takie przemieszczanie może wykrzywić nos, zamiast ''naprostować". Chciałabym wypróbować lepszej wersji tego gadżetu- klamerkę. Ogólnie ciekawią mnie te wszystkie wynalazki i byłabym chętna do przetestowania ich wszystkich ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się ześlizgiwał, w ogóle nie trzymał się grzbietu nosa (odstawał) i najlepiej byłoby go trzymać palcem... :(

      Mnie kusi ta maska, która zapobiega ponoć oddziaływaniu grawitacji przez co skóra nie staje się obwisła (nie robią się chomiczki) :D Ale czy działa... też nie wiadomo. Na allegro sprzedają za 70 zł, na ebayu idzie po 7... czas chyba ogarnąć tego paypala haha.

      Usuń
  6. Ciekawy gadżet..chyba wypróbuję, w końcu to nie jest jakaś fortuna, a mam nadzieję, że mój ziemniak na tym skorzysta ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa rzecz.

    http://crybb-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowała mnie "maska" na szyję, może wiesz pod jaką nazwą jej szukać w necie? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazywa się Dr Fukuoka, this Sleeping Anti-Wrinkle Pad, dostaniesz ją spokojnie na ebayu, lub tutaj http://www.japantrendshop.com/dr-fukuoka-sleeping-antiwrinkle-pad-p-1584.html :) Niestety raczej w Polsce jej nie sprzedają, ale możesz poszukać! Jak najdziesz to daj znać :) Powodzenia!
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  9. Hahaha czego to ludzie nie wymyślą, no ale potrzeba jest matką wynalazków, więc co się dziwić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko czuję, że jakoś specjalnie by się nie spisało u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od preferencji, ja też nie podchodziłam do tego jakoś zbytnio poważnie :P Wiedziałam, że raczej to efektów nie da, a nawet jeśli to niewielkie.

      Usuń
  11. Więc tak.On daje bardzo dobre efekty na Azjatyckich nosach.Polki beda mialy mniejsze szanse by uzyskac efekt.Ja nie pochodze z polski.Jestem Ormianka wiec mam troche w sobie azji.Na mnie klips dziala bardzo.dobsze mam lekko skrzywiony nos po paru dniach noszeniach klipa maly garbek , ktory byl widoczny z lewego progilu przestal byc widoczny i nos tez sie prostuje.To naprawde sprawa indywidualna ja uwazam ze dziala i warto go nosic :) Polecam takze Nose Secret bardzo fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwysz raz zalozylam to ze cztery dni temu, dzisiaj rano zauwazylam ze moj nos jest chyba troche mniejszy (nie mialam do czego porownac bo tak nie lubie swojego nosa ze nie mam praktycznie zadnych zdjec z profilu) a wieczorem wrocil do poprzedniego stanu XDD nie podoba mi sie to ze tak szybko znika efekt ale sam efekt bardzo super i gdyby moj nos wygladal tak normalnie bylabym bardzo szczesliwa....

    OdpowiedzUsuń
  13. To troszkę straszne urządzenie, ale skoro działa i nie robi krzywdy, to chyba można testować :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyny, można uważać ze to głupie, że ten klips nic nie daje. Jestem najlepszym przykładem na to, że warto spróbować.

    Nos od zawsze był moim kompleksem, zwłaszcza jego końcówka. Wydawała mi się zbyt szeroka, po prostu „ziemniaczana”. Cała reszta tej części ciała była ok - nos mam prosty, troche duży ale bez tragedii, tylko ta końcówka...

    Kupiłam pierwszy klips, duży, ciężki, w kształcie motyla. Nosiłam go około miesiąca i mój nos faktycznie zwęził się minimalnie w miejscu na którym mi na prawdę zależało. Klips ten był koszmarnie niewygodny, ciężki, cały czas zsuwał mi się z nosa. Ale efekt był, więc kupiłam prostszy klips - mały, różowy, taki jak na zdjęciu. I można się śmiać, można nie wierzyć, ale to serio DZIAŁA, przysięgam. Kulka na końcu mojego nosa jest wyraźnie węższa i to nie tylko moja opinia.

    Klips na nosie noszę MINIMUM pół godziny dziennie, zazwyczaj około 2/3 godzin z przerwami. Nie sprawia mi to bólu, jeśli czuję dyskomfort, to ściągam klips i zakładam za chwilę znowu.

    Jeśli ktoś się waha... niech przestanie. To małe cholerstwo leczy mnie z mojego największego kompleksu.

    OdpowiedzUsuń
  15. super wpis, chętnie poczytam więcej :)

    OdpowiedzUsuń