Dzisiaj rano przyszedł do mnie list od Hinoki! Ogromnie się cieszyłam, widząc kopertę w moich rękach. Sprawiło mi to taką radość, mimo iż była to stosunkowo mała rzecz. Satysfakcja z posiadania przyjaciół z kraju, który się kocha, jest niesamowita. Nie da się opisać tej radości, gdy widzisz jak w liście obcokrajowiec stara się napisać coś w języku polskim, nie da się opisać tego uczucia, gdy wiesz, że te około 11 godzin samolotem stąd ktoś czeka na Twój przyjazd.
Wszystko wyolbrzymiam, ale zbyt mocno się cieszę >~<
Przechodząc do zawartości listu, nie pokażę wam tego co napisała mi Hinoka, gdyż chcę zostawić to tylko dla siebie. Wrzucę jednak zdjęcia skarbów, które dorzuciła! Przepraszam za OGROMNIE słabą jakość zdjęcia, ale jak widać telefon z dwunastomegapikselowym aparatem nie działa tak jak powinien.
Zacznę od tego w jakiej ślicznej kopercie Hinoka wysłała mi list!
Monety!
Jak widzicie, Hinoka wysłała mi 1 oraz 5 jenów. Wpadłam na pomysł, że przewlokę przed 5 jenów rzemyk i zawieszę sobie tę monetę na szyi. Będzie moim amuletem na szczęście~
Wszystko wyolbrzymiam, ale zbyt mocno się cieszę >~<
Przechodząc do zawartości listu, nie pokażę wam tego co napisała mi Hinoka, gdyż chcę zostawić to tylko dla siebie. Wrzucę jednak zdjęcia skarbów, które dorzuciła! Przepraszam za OGROMNIE słabą jakość zdjęcia, ale jak widać telefon z dwunastomegapikselowym aparatem nie działa tak jak powinien.
Zacznę od tego w jakiej ślicznej kopercie Hinoka wysłała mi list!
Koperta się pogięła, aczkolwiek sama wiem, że po włożeniu prezencików, nie może ona wyglądać wspaniale. Choć dla mnie list od Hinoki nadal wyglądał przepięknie. Ta tasiemka, ten miś... cud, miód, malina! (powinnam powstrzymać moje zamiłowanie do wszystkiego co słodkie, hm?) Sam papier ma bardzo przyjemną w dotyku fakturę. W dodatku Hinoka idealnie trafiła z tą truskawką... <3 (kocham truskawki, haha)
Jak widzicie, Hinoka wysłała mi 1 oraz 5 jenów. Wpadłam na pomysł, że przewlokę przed 5 jenów rzemyk i zawieszę sobie tę monetę na szyi. Będzie moim amuletem na szczęście~
Czas na słodycze...
Na pierwszy ogień trafia niepozorny, aczkolwiek dla mnie ślicznie opakowany, przysmak smakujący mniej więcej jak biszkopt. Jedząc, rozpłynęłam się, podobnie jak mój, nazwijmy to, "biszkopt" po trafieniu do mojej buzi. Konsystencja tej słodkiej niespodzianki była cudowna! Powiedziałabym nawet, iż przewyższa smak o... dajmy 10%, bo dla mnie i tak był pyszniutki!
Ruszam z nieodkodowaną przeze mnie niespodzianką nr. 3!
Otóż to... nie mam pojęcia co to jest. Haha, naprawdę nie mam pojęcia. Smak był dla mnie trudny do odgadnięcia... niby kawowy, ale nie do końca. Z racji iż smakołyk ten był malutki, nie zdążyłam tego ustalić. Niestety, nie przypadł mi do gustu :<
Czas na kolejną niespodziankę, która... rozpaliła, tak to będzie najlepsze określenie, moje kubki smakowe. Otóż to w moje ręce wpadł taki to niepozorny cukierek. Z opakowania, osoba ogarnięta w katakanie i angielskim, powinna rozczytać iż jest on o smaku cytryny oraz imbiru. Z początku czułam tylko pierwszy smak. Potem dopiero poczułam jak coś lekko rozgrzewa mój język. Już wiedziałam, że to imbir. Można by powiedzieć, iż cukierek smakuje jak ten zwykły, cytrynowy kupiony w sklepie- otóż to, nie! :> To właśnie to przyjemne uczucie rozgrzania języka, powoduje że chciałoby się go jeść i jeść do woli... naprawdę pyszniutki! <3
Koniec z słodyczami, czas na ostatki podarunek, a mianowicie ultra słodziutkie naklejki! <3 Jedna już tkwi sobie na moim telefonie, towarzysząc pandzie, która ma miejsce na przycisku home. Cudowne!
Zawartość listu na jednym zdjęciu!
Kolaż, bo nie mam co robić! :>
Jeszcze raz chciałabym przekonać wszystkich do pisania listów. Nie muszą być one wysyłane za granicę, mogą być do Polski, do znajomych czy do rodziny! Listy to coś pięknego. To oczekiwanie, ta radość gdy się je dostanie. To szczęście, gdy widzisz jak ktoś pozytywnie reaguje na listy przez Ciebie wysłane. Nie można pozwolić "umrzeć" wysyłaniu listów! Trzeba pokazać wszystkim młodszym i starszym jaki ten zwyczaj jest cudowny. Lepszy niż Facebook, lepszy niż LINE. Najlepszy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Post przygotowała Meysh
Obserwuj, by być na bieżąco!
Skomentuj, żeby mi było miło (haha, bo jeszcze kogoś to zainteresuje...)








