Korzystając, że jeszcze nie zasypują mnie zadaniem domowym i nauką, postanowiłam napisać kolejny post. Dzisiaj krótko o maskach, gdyż na ten temat nie ma po co się zbytnio rozpisywać. Mam nadzieję, że się spodoba! Miłego czytania!
Japończycy jak wiadomo są bardzo zapracowani i nie wyobrażają sobie, żeby odpuścić dzień w pracy czy szkole. Dlatego, gdy na dworze panuje epidemia grypy, by nie chcieć się zarazić, zakładają je. Jednak, gdy już do tego dojdzie wykorzystują je, by chronić przed tym swoich współpracowników czy przyjaciół z klasy.
Z początku bawełniani zbawiciele od chorób posiadali kieszonkę do której wkładano gazę. Po użyciu wyrzucano ją, a maskę prano przed jej ponownym założeniem.
Firma Unicharm, specjalizująca się w wyrobie medycznego sprzętu zaprojektowała maski ze sztucznego materiału, które o wiele lepiej chroniły przed pyłkami kwiatowymi.
Popyt na te cuda rósł, ludzie zaczęli je nosić nawet, by po prostu się odizolować. Dodawali do tego słuchawki i stawali się praktycznie niedostępni dla otoczenia.
Japończycy noszą maski również w zimie. Jak pewnie każdy z Was wie, w okresie kiedy pada śnieg, a na dworze mróz (czego w Polsce czasem brak! :D) twarz bardzo trudno jest ochronić przez zimnem. Nos aż szczypie, szalikiem nie do końca da się go przykryć. Co w tym czasie robią mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni? Zakładają maski!
Japonki często noszą je również ze względu na brak makijażu, bez którego wstydzą się pokazać publicznie. Nie zawsze jest czas nawet na szybki make-up, a uczennice nie mogą posiadać go w szkole. Niektórzy noszą również maski ze względu na ich walory estetyczne. Uważają, że wtedy ich twarz wygląda tajemniczo.
Maski mają przeróżny wygląd, od najprostszych białych, po te fantazyjne, ozdobione słodkimi maskotkami.
W tym temacie to tyle na dziś. Nie ma tutaj jak się rozpisywać. Poniżej dodaję parę zdjęć różnych typów masek! :)
Japończycy jak wiadomo są bardzo zapracowani i nie wyobrażają sobie, żeby odpuścić dzień w pracy czy szkole. Dlatego, gdy na dworze panuje epidemia grypy, by nie chcieć się zarazić, zakładają je. Jednak, gdy już do tego dojdzie wykorzystują je, by chronić przed tym swoich współpracowników czy przyjaciół z klasy.
Z początku bawełniani zbawiciele od chorób posiadali kieszonkę do której wkładano gazę. Po użyciu wyrzucano ją, a maskę prano przed jej ponownym założeniem.
Firma Unicharm, specjalizująca się w wyrobie medycznego sprzętu zaprojektowała maski ze sztucznego materiału, które o wiele lepiej chroniły przed pyłkami kwiatowymi.
Popyt na te cuda rósł, ludzie zaczęli je nosić nawet, by po prostu się odizolować. Dodawali do tego słuchawki i stawali się praktycznie niedostępni dla otoczenia.
Japończycy noszą maski również w zimie. Jak pewnie każdy z Was wie, w okresie kiedy pada śnieg, a na dworze mróz (czego w Polsce czasem brak! :D) twarz bardzo trudno jest ochronić przez zimnem. Nos aż szczypie, szalikiem nie do końca da się go przykryć. Co w tym czasie robią mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni? Zakładają maski!
Japonki często noszą je również ze względu na brak makijażu, bez którego wstydzą się pokazać publicznie. Nie zawsze jest czas nawet na szybki make-up, a uczennice nie mogą posiadać go w szkole. Niektórzy noszą również maski ze względu na ich walory estetyczne. Uważają, że wtedy ich twarz wygląda tajemniczo.
Maski mają przeróżny wygląd, od najprostszych białych, po te fantazyjne, ozdobione słodkimi maskotkami.
W tym temacie to tyle na dziś. Nie ma tutaj jak się rozpisywać. Poniżej dodaję parę zdjęć różnych typów masek! :)
Obserwuj, by być na bieżąco!
Skomentuj, aby dodać mi zapału do pracy!
Skomentuj, aby dodać mi zapału do pracy!
Za niedługo stuknie nam 8000 wyświetleń. Jesteście cudowni, naprawdę ^^ Napisałam do sklepu 404error w sprawie współpracy. Mają odpowiedzieć do jutra, bądźmy dobrej myśli!(:











